Wybór gryfu do treningu siłowego w 2026 roku nie sprowadza się już tylko do pytania „co jest lepsze”, ale „co pasuje do Twojej anatomii, planu i warunków”. Gryf prosty i gryf łamany potrafią dać podobne bodźce mięśniom, a jednocześnie zupełnie inaczej obciążają nadgarstki i łokcie. Jeśli chcesz kupić jeden gryf do domu albo rozsądnie uzupełnić domową siłownię, warto podejść do tematu metodycznie.
Gryf prosty czy łamany – od czego zależy wybór?
Najważniejszy punkt wyjścia to rodzaj ćwiczeń, które realnie wykonujesz tydzień po tygodniu, a nie te, które „kiedyś” planujesz robić. Gryf prosty jest naturalnym wyborem, gdy w planie dominują ruchy wielostawowe i praca na większych ciężarach, bo daje przewidywalną linię ruchu i wysoką stabilność. Gryf łamany (EZ-bar) wygrywa wtedy, gdy priorytetem jest komfort chwytu w ćwiczeniach izolowanych oraz mniejsze napięcie w stawach. Różnica nie jest kosmetyczna, bo kształt gryfu wpływa na ustawienie dłoni, a to przekłada się na tor ruchu w łokciu i barku.
W praktyce wiele osób wybiera sprzęt „na oko”, a potem dopiero odkrywa, że przy uginaniu ramion gryf prosty potrafi drażnić nadgarstki, natomiast przy wyciskaniu leżąc gryf łamany bywa mniej stabilny. Z tego powodu w dobrze wyposażonych siłowniach spotyka się oba rozwiązania, bo pełnią różne role. Jeśli trenujesz w domu, decyzja jest bardziej ekonomiczna, ale nadal powinna wynikać z celu: budowa siły i masy mięśniowej zwykle potrzebuje prostego gryfu, a izolacja bicepsów i tricepsów częściej korzysta z łamanego.
Warto też pamiętać o prozaicznym aspekcie startu. Długi gryf prosty bywa ciężki już „na pusto”, a przy pierwszych miesiącach treningu nie każdy chce zaczynać od masy własnej gryfu, szczególnie przy ćwiczeniach na ramiona. Z kolei krótszy gryf łamany jest poręczny, szybciej go opanujesz technicznie i łatwiej nim manewrować w ciasnym pomieszczeniu.
Gryf prosty – do jakich ćwiczeń pasuje najbardziej?
Gryf prosty to klasyka, która wciąż pozostaje filarem treningu siłowego, kulturystycznego oraz dwuboju olimpijskiego. Jego przewaga ujawnia się w ćwiczeniach, gdzie liczy się stabilność, symetria obciążenia i możliwość dokładania talerzy bez kompromisów w prowadzeniu ruchu. Jeśli pytasz, jaki gryf do wyciskania na klatę sprawdzi się najpewniej, odpowiedź najczęściej będzie brzmiała: prosty, bo pozwala utrzymać stały chwyt i równy rozkład ciężaru. To samo dotyczy przysiadów i martwego ciągu, gdzie kontrola sztangi jest ważna dla bezpieczeństwa kręgosłupa i ustawienia miednicy.
W domowej siłowni znaczenie ma również długość. Spotkasz modele w okolicach 167 cm czy 180 cm, które są wygodne w mieszkaniach, a jednocześnie pozwalają wykonać większość podstawowych bojów, o ile masz miejsce na stojaki i odkładanie. Dłuższy gryf daje więcej przestrzeni na chwyt i talerze, ale wymaga też więcej miejsca do manewrowania i bezpiecznego odkładania. Jeżeli ćwiczysz w wąskim pokoju, czasem lepszym kompromisem jest krótszy gryf prosty lub zestaw: dłuższy do bojów oraz krótkie gryfy do hantli.
Osobny temat to standard talerzy. Na rynku funkcjonują gryfy o różnych średnicach części roboczej, a w treningu bardziej „klubowym” spotyka się gryfy olimpijskie pod talerze 50 mm. W domowych zestawach często pojawiają się gryfy około 28–29 mm pod obciążenia z otworem 29 mm, co jest wygodne cenowo i łatwe do skompletowania. Zanim kupisz gryf, sprawdź, czy Twoje talerze pasują do średnicy tulei, bo to częsty błąd przy rozbudowie sprzętu.
Wyciskanie na ławce, przysiady, martwy ciąg
W tych trzech wzorcach ruchowych gryf prosty jest najbardziej „naturalny”, bo nie narzuca nietypowego ustawienia dłoni i pozwala prowadzić sztangę w przewidywalnej linii. Przy wyciskaniu leżąc łatwiej utrzymać równy nacisk obu dłoni, a przy przysiadach gryf lepiej układa się na plecach, szczególnie gdy używasz stojaków i pracujesz na większym ciężarze. W martwym ciągu liczy się stabilny chwyt oraz to, że ciężar jest blisko osi ciała, a prosta sztanga ułatwia utrzymanie symetrii.
Jeżeli budujesz plan wokół podstaw, gryf prosty pozwoli Ci bez kombinowania realizować progresję obciążenia. To ważne, bo w praktyce liczy się powtarzalność bodźca i możliwość oceny postępów. Dla wielu osób to także najbardziej intuicyjny sprzęt, bo technika większości ćwiczeń jest szeroko opisana i łatwo znaleźć wskazówki do korekty.
Wymiary, masa i komfort startu
Wybierając gryf prosty do domu, zwróć uwagę na parametry, które realnie wpływają na trening: długość części chwytnej, długość części roboczej na talerze oraz masę. W popularnych zestawach spotyka się gryf prosty 180 cm o średnicy 28 mm i masie około 8,88 kg, co jest przyjazne dla początkujących i nadal daje sporo możliwości. W treningu stricte siłowym częściej pojawiają się cięższe konstrukcje, a w przypadku długich gryfów można spotkać wartości rzędu 17–20 kg w zależności od modelu, co już samo w sobie jest obciążeniem treningowym. Ta różnica ma znaczenie, jeśli planujesz dużo serii na biceps czy triceps, gdzie nie potrzebujesz aż tak ciężkiej „bazy”.
Komfort startu to również kwestia chwytu. Dobre ryflowanie pomaga, gdy dłonie się pocą, ale zbyt agresywne nacięcia potrafią męczyć skórę przy dużej objętości. Jeżeli trenujesz bez rękawic, lepiej wybierać gryf o ryflowaniu pewnym, ale nie „tnącym”. W 2026 roku standardem w sensownych modelach jest solidna stal i wykończenie, które nie łapie szybko korozji, jednak nadal warto obejrzeć spawy, tuleje i jakość gwintów, jeśli wybierasz wersję zaciskową.
Gryf łamany (EZ) – kiedy daje przewagę?
Gryf łamany powstał po to, aby ułatwić trening ramion i odciążyć stawy w pozycjach, które dla wielu osób są nienaturalne przy gryfie prostym. Charakterystyczne wygięcia zmieniają ustawienie dłoni na bardziej neutralne, co przekłada się na mniejsze przeciążenia w nadgarstkach i często także w łokciach. To dlatego gryf łamany bywa uznawany za łatwiejszy do opanowania dla początkujących, szczególnie w uginaniach na biceps, gdzie mobilność nadgarstka potrafi ograniczać technikę. Nie jest to jednak sprzęt „tylko dla nowych”, bo osoby zaawansowane używają go do dokładnej izolacji i dokładania objętości bez zbędnego dyskomfortu.
Warto podkreślić, że gryf łamany nie jest jedną konstrukcją. Spotkasz warianty lekko łamane i mocno łamane, a różnica dotyczy kąta chwytu i tego, jak mocno „skręca” nadgarstek w stronę pośrednią między nachwytem a podchwytem. Im większe wygięcie, tym częściej użytkownicy czują ulgę w stawach, ale jednocześnie zmienia się kąt pracy mięśni i nie każdemu będzie to pasowało. Jeśli masz możliwość, przetestuj oba typy, bo biomechanika dłoni i łokcia jest indywidualna.
Gryf łamany jest zwykle krótszy i lżejszy niż długi gryf prosty, co w domu bywa ogromną zaletą. Przykładowo popularny rozmiar to 120 cm przy średnicy 28 mm, z częścią chwytną około 72,5 cm i odcinkami roboczymi około 2 × 21,4 cm. Taki format ułatwia ćwiczenia w pozycji leżącej, siedzącej i stojącej, a także szybkie odkładanie sztangi na ławkę czy stojaki bez zahaczania o ściany.
Odciążenie nadgarstków i łokci
Najczęstszy powód zakupu EZ-bar to dyskomfort podczas uginania ramion na biceps lub francuskiego wyciskania. Gdy chwyt jest ustawiony pod kątem, nadgarstek nie musi być „złamany” w skrajnej pozycji, a łokieć często pracuje płynniej. To nie jest magiczna ochrona przed kontuzją, ale realne zmniejszenie sił działających na staw w niekorzystnym ustawieniu, szczególnie gdy trenujesz intensywnie albo masz historię przeciążeń. Dla wielu osób to różnica między regularnym treningiem a ciągłym przerywaniem cyklu przez ból.
Warto też zauważyć, że komfort chwytu poprawia jakość serii. Gdy nie walczysz z ustawieniem nadgarstka, łatwiej utrzymać tempo, kontrolę fazy ekscentrycznej i stabilne łokcie. A to bezpośrednio wpływa na to, czy ćwiczenie faktycznie izoluje biceps czy triceps, czy tylko „przerzucasz” ciężar z pomocą barków.
Gryf lekko łamany czy mocno łamany?
Wariant lekko łamany jest często bardziej uniwersalny, bo pozwala na kilka rodzajów chwytu i nie zmienia aż tak mocno ustawienia przedramion. Dla osób, które chcą jednym gryfem zrobić biceps, triceps, a czasem nawet warianty wyciskania, gryf lekko łamany bywa rozsądnym kompromisem. Z kolei gryf mocno łamany częściej wybierają osoby, które priorytetowo traktują komfort stawów i chcą mocniej „wejść” w pozycję półneutralną.
W praktyce różnicę poczujesz na dwóch polach: w tym, jak układa się nadgarstek na dole ruchu oraz w tym, czy łatwiej utrzymać łokcie w jednej linii. Mocniejsze wygięcie potrafi pomóc w ćwiczeniach wykonywanych w leżeniu, gdzie stabilizacja barku jest ważna, ale może też wymagać chwili adaptacji, bo zmienia się odczucie pracy mięśnia. Jeżeli Twoje uginania zawsze kończą się bólem po stronie nadgarstka, mocno łamany bywa pierwszym wyborem, natomiast do bardziej „mieszanych” zastosowań częściej pasuje lekko łamany.
Jeśli przy uginaniu ramion lub francuskim wyciskaniu czujesz dyskomfort w nadgarstkach, gryf łamany zwykle pozwala utrzymać bardziej naturalny chwyt i trenować bez wymuszania skrajnych pozycji.
Ćwiczenia z gryfem prostym i łamanym – jak to ułożyć w planie?
Najprostszy podział jest bardzo logiczny: gryf prosty częściej obsługuje ruchy wielostawowe, a łamany izolacje, ale w realnym planie warto myśleć o tym jak o narzędziach, które się uzupełniają. Gdy budujesz bazę siłową, większość pracy wykonasz na prostym gryfie, bo to on „niesie” przysiady, martwy ciąg i wyciskanie na ławce. Kiedy jednak chcesz dołożyć objętość na ramiona, poprawić czucie mięśniowe albo odciążyć stawy po ciężkich bojach, łamany gryf potrafi zrobić różnicę. Dzięki temu trening jest bardziej kompletny, a jednocześnie łatwiej kontrolować zmęczenie w łokciach.
Warto też spojrzeć na ćwiczenia przez pryzmat tego, co jest ograniczeniem. Jeśli ogranicza Cię stabilizacja i kontrola ciężaru, częściej wygra gryf prosty. Jeśli ogranicza Cię ustawienie dłoni i ból stawów, częściej wygra łamany. To podejście jest szczególnie przydatne w domu, gdzie nie zawsze masz pełen zestaw maszyn i wyciągów, więc gryf musi „robić robotę” w wielu rolach.
Poniżej znajdziesz przykłady ruchów, które naturalnie pasują do każdego typu gryfu, wraz z krótkim uzasadnieniem. Traktuj to jako mapę, a nie sztywną listę, bo Twoje proporcje i mobilność mogą podpowiedzieć inne rozwiązanie:
- Wyciskanie na ławce poziomej – zwykle wygodniej i stabilniej na gryfie prostym, szczególnie przy większych ciężarach,
- Przysiady – najczęściej gryf prosty, bo łatwiej utrzymać równą pozycję sztangi na plecach,
- Martwy ciąg – klasycznie gryf prosty, bo zapewnia symetrię i przewidywalny tor,
- Uginanie przedramion na biceps – często gryf łamany, bo zmniejsza napięcie w nadgarstkach i ułatwia kontrolę,
- Francuskie wyciskanie – bardzo często gryf łamany, bo łatwiej utrzymać komfortowy chwyt i stabilne łokcie.
Ćwiczenia na biceps z gryfem łamanym
Uginanie ramion z EZ-bar jest popularne nie dlatego, że „robi lepszy biceps” z definicji, ale dlatego, że wiele osób jest w stanie wykonać je czyściej technicznie. Gdy chwyt nie męczy nadgarstków, łatwiej utrzymać łokcie blisko tułowia i nie bujać ciałem, a to przekłada się na realną pracę mięśnia dwugłowego. Dodatkowo wygięcia pozwalają dobrać fragmenty chwytu, które bardziej przypominają podchwyt lub pozycję pośrednią, co zmienia odczucie napięcia w całym zakresie ruchu.
Jeśli zależy Ci na równomiernej pracy bicepsa i masz dobrą mobilność, gryf prosty też będzie w porządku, bo „równo atakuje” mięsień i jest bardzo prosty w kontroli. Problem pojawia się wtedy, gdy przy prostym gryfie nadgarstek ucieka w niekomfortową pozycję i zamiast progresu pojawia się przerwa w treningu. W takiej sytuacji łamany gryf bywa po prostu rozsądniejszym wyborem do regularnej objętości.
Ćwiczenia na triceps z gryfem łamanym
Triceps szczególnie dobrze reaguje na ćwiczenia, w których łokieć pracuje w stałej osi, a przedramię porusza się kontrolowanie. Wyciskania francuskie, wersje siedzące i leżące czy wyciskanie wąskim chwytem to ruchy, gdzie ustawienie dłoni ma duże znaczenie dla komfortu. Gryf łamany pomaga utrzymać chwyt bez przeciążania nadgarstków, a to często pozwala wykonać serię w pełniejszym zakresie. W praktyce oznacza to lepsze rozciągnięcie i mocniejsze napięcie w górze, bez szukania „ucieczek” w barkach.
Jeżeli ćwiczysz w domu, bardzo ważne jest też bezpieczeństwo. Ćwiczenia na triceps często wykonuje się w leżeniu, gdzie upuszczenie sztangi jest realnym ryzykiem, więc zadbaj o porządną ławkę i o to, by talerze nie przesuwały się na tulejach. Właśnie dlatego tak często podkreśla się rolę zacisków, bo przy francuzach nawet niewielkie przesunięcie obciążenia potrafi zepsuć serię i wytrącić z równowagi.
Ćwiczenia na klatkę piersiową gryfem łamanym
Choć klatka kojarzy się głównie z gryfem prostym, łamany też ma swoje miejsce, zwłaszcza gdy ktoś odczuwa dyskomfort w nadgarstkach przy klasycznym wyciskaniu. W takim wariancie chwyt może być bardziej naturalny, a wąskie ustawienie dłoni mocniej angażuje tricepsy i wewnętrzną część klatki. Dla wielu osób jest to ciekawy sposób na urozmaicenie bodźca, szczególnie gdy w domu nie masz wielu maszyn i chcesz zmieniać kąty pracy.
Trzeba jednak zachować realizm: przy bardzo dużych ciężarach stabilność i przewidywalność gryfu prostego nadal bywają ważniejsze. Łamany gryf traktuj więc jako narzędzie uzupełniające, które pozwala dołożyć serie bez przeciążania nadgarstków, a nie jako jedyny gryf do całego treningu klatki. W praktyce świetnie sprawdza się w seriach objętościowych, gdzie liczy się kontrola i czucie mięśniowe, a nie maksymalny ciężar.
Ćwiczenia na plecy ze sztangą łamaną
Na plecy gryf łamany bywa niedoceniany, a potrafi być wygodny w wiosłowaniach, szczególnie gdy nadgarstki źle reagują na długie serie nachwytem. Wygięcia chwytu ułatwiają znalezienie pozycji, w której dłonie „układają się same”, a to pomaga skupić się na pracy łopatek i na napięciu najszerszych grzbietu. Wiosłowanie w opadzie tułowia, wersje podchwytem czy przyciąganie w leżeniu na ławce skośnej to przykłady, gdzie komfort chwytu ma znaczenie dla jakości powtórzeń.
Jednocześnie plecy są grupą, w której technika jest bezlitosna. Jeśli w opadzie tracisz neutralne ustawienie kręgosłupa, żaden gryf nie „naprawi” ruchu, dlatego zacznij od lżejszego ciężaru i dopiero potem dokładaj talerze. Gryf łamany może ułatwić utrzymanie dłoni, ale nadal musisz kontrolować biodra, brzuch i pozycję barków, bo to one decydują o tym, czy wiosłowanie działa na plecy, czy przeciąża odcinek lędźwiowy.
Wyciskanie francuskie sztangą łamaną – technika i parametry serii
Wyciskanie francuskie to ćwiczenie, które potrafi świetnie rozbudować triceps, ale równie łatwo potrafi podrażnić łokcie, jeśli jest robione w pośpiechu. Wersja z gryfem łamanym jest dla wielu osób przyjemniejsza, bo dłonie nie muszą trzymać idealnego nachwytu w skrajnej pozycji, a nadgarstek nie ucieka w przeprost. W 2026 roku, gdy wiele osób trenuje w domu i bazuje na wolnych ciężarach, to jedno z najbardziej opłacalnych ćwiczeń „za mało sprzętu, a dużo efektu”, o ile utrzymasz kontrolę toru ruchu. Zanim zaczniesz, załóż zaciski i ustaw ławkę tak, byś miał stabilne podparcie stóp.
Ruch warto prowadzić spokojnie, bo triceps dobrze reaguje na kontrolowaną fazę opuszczania. Często podaje się tempo, w którym dół trwa dłużej niż góra, bo wtedy łatwiej utrzymać stałe napięcie. Jeżeli chcesz oprzeć się na konkretnych liczbach, dobrym punktem odniesienia jest 3–4 serie po 8–12 powtórzeń oraz przerwy 60–90 sekund, przy zachowaniu zapasu 1–2 powtórzeń w rezerwie (RIR). Takie podejście daje bodziec hipertroficzny, a jednocześnie pozwala trzymać technikę bez wchodzenia w „szarpane” ruchy.
Żeby uporządkować najważniejsze elementy, potraktuj poniższą sekwencję jako checklistę do wykonania przed i w trakcie serii, bo pomaga utrzymać powtarzalność:
- Zaciski na gryf i chwyt wąski, zwykle w przedziale około 15–25 cm, bez łamania nadgarstków,
- Łopatki ściągnięte i stopy stabilnie na podłodze, żeby nie „pływać” na ławce,
- Łokcie blisko głowy, bez rozjeżdżania się na boki w dole ruchu,
- Powolne opuszczanie w kierunku czoła lub tuż za głowę, z kontrolą i bez odbijania,
- Wyprost bez przeprostu, czyli bez agresywnego „dobijania” łokcia na górze.
W francuskim wyciskaniu najczęściej psuje serię rozjeżdżanie łokci oraz zbyt szybkie opuszczanie – kontrola ruchu i stała oś łokcia dają tricepsom więcej pracy niż dokładanie ciężaru na siłę.
Parametry sprzętu – średnica, talerze, zaciski i przechowywanie
Przy zakupie gryfu wiele osób skupia się na samym kształcie, a pomija „logistykę” sprzętu, która w domu jest równie ważna jak plan treningowy. Pierwsza sprawa to zgodność średnicy tulei z obciążeniami, bo talerze muszą wchodzić płynnie i nie latać na boki. Popularne są zestawy z obciążeniem żeliwnym z otworem 29 mm i gryfami około 28 mm, co jest wygodne, bo wybór talerzy jest duży, a ceny zwykle rozsądne. Jeśli celujesz w standard klubowy, szukaj gryfów olimpijskich i talerzy 50 mm, ale pamiętaj, że to często większy wydatek oraz więcej miejsca na składowanie.
Druga sprawa to zabezpieczenie ciężaru. Zaciski do sztangi nie są dodatkiem „dla porządku”, tylko elementem bezpieczeństwa, szczególnie przy ćwiczeniach w leżeniu i przy ruchach dynamicznych. Nawet minimalne przesunięcie talerza potrafi zmienić balans gryfu, co w domowych warunkach bywa bardziej ryzykowne, bo nie zawsze masz asekurację. Wybieraj zaciski, które trzymają pewnie i pozwalają szybko zmieniać obciążenia, bo to ułatwia progresję w seriach roboczych.
Trzecia sprawa to organizacja przestrzeni. Jeśli masz więcej niż jeden gryf, bardzo szybko docenisz stojaki lub wieszaki na gryfy, bo odkładanie sztangi w kąt kończy się obijaniem ścian i ryzykiem potknięcia. Dobrze dobrany stojak poprawia też komfort treningu, bo możesz sprawnie przechodzić między ćwiczeniami, a sprzęt nie przeszkadza w rozgrzewce i mobilizacji. W warunkach domowych porządek nie jest estetyką, tylko elementem bezpieczeństwa.
Porównanie gryfu prostego i łamanego – co dostajesz w praktyce?
Jeśli chcesz uporządkować decyzję bez nadmiaru teorii, porównanie „cecha do cechy” jest najczytelniejsze. Gryf prosty daje stabilność i naturalnie pasuje do bojów, natomiast łamany poprawia ergonomię chwytu w izolacjach i często pozwala trenować ramiona bez drażnienia nadgarstków. Różnice w długości i masie też potrafią przesądzić o zakupie, szczególnie gdy liczysz każdy metr w pokoju treningowym. Poniższa tabela zbiera najczęstsze różnice, które realnie odczujesz podczas treningu:
| Obszar | Gryf prosty | Gryf łamany (EZ) |
| Najczęstsze zastosowanie | Przysiady, martwy ciąg, wyciskanie na ławce, ruchy wielostawowe | Uginanie na biceps, francuskie wyciskanie, izolacja ramion, wybrane warianty wyciskań |
| Komfort nadgarstków | Zależy od mobilności; przy izolacjach bywa wymagający | Wyraźnie lepszy u wielu osób dzięki wygięciom chwytu |
| Stabilność przy dużych ciężarach | Bardzo wysoka, przewidywalny tor ruchu | Wystarczająca do izolacji; w bojach często mniej pewna |
| Wygoda w małej przestrzeni | Zależy od długości (np. 167–180 cm wymaga miejsca) | Zwykle większa, często spotykane 120 cm |
| Dobór wariantu | Głównie długość i standard talerzy (np. 50 mm w olimpijskich) | Lekko łamany lub mocno łamany zależnie od komfortu stawów |
Jeżeli masz w planie głównie „bazę” i chcesz robić klasyczne ćwiczenia siłowe, wybór zwykle zaczyna się od prostego gryfu, a łamany jest dodatkiem do dopracowania ramion. Jeśli natomiast Twoim celem są głównie bicepsy, tricepsy i przedramiona, a do tego chcesz ograniczyć obciążenie nadgarstków, wtedy to EZ-bar może być pierwszym zakupem. W praktyce najczęściej najlepszym rozwiązaniem do domu jest duet, bo pozwala trenować całe ciało bez kombinowania i bez ciągłego rezygnowania z ćwiczeń, które „gryzą” stawy.
Najbardziej uniwersalny zestaw do domowej siłowni to gryf prosty do bojów oraz gryf łamany do izolacji ramion, bo każdy z nich rozwiązuje inny problem treningowy.
Co warto zapamietać?:
- Wybór między gryfem prostym a łamanym zależy od rodzaju ćwiczeń: gryf prosty jest lepszy do ruchów wielostawowych, a łamany do izolacji.
- Gryf prosty (180 cm, 28 mm, 8,88 kg) jest stabilny i idealny do przysiadów, martwego ciągu oraz wyciskania, natomiast gryf łamany (120 cm, 28 mm) ułatwia ćwiczenia ramion, zmniejszając napięcie w stawach.
- Gryf łamany poprawia komfort chwytu i jest łatwiejszy do opanowania dla początkujących, szczególnie w uginaniach na biceps i francuskim wyciskaniu.
- W treningu siłowym gryf prosty jest kluczowy dla budowy siły, podczas gdy gryf łamany jest użyteczny do zwiększenia objętości i komfortu w ćwiczeniach izolacyjnych.
- Najlepszym rozwiązaniem do domowej siłowni jest zestaw składający się z gryfu prostego do bojów oraz gryfu łamanego do izolacji ramion, co pozwala na wszechstronny trening całego ciała.